Rozerwij sie
Sherlock Holmes wybral sie z Dr Watsonem do lasu. Biwak or something. W pewnym momencie w nocy Holmes budzi Watsona i pyta:- Drogi Watsonie, czy spisz?
- Nie..
- A co widzisz nad soba, drogi Watsonie?
- Widze miliony gwiazd drogi Sherlocku.
- I co ci to mowi, drogi Watsonie?
- Zalezy jak na to spojrzec: z astronomicznego punktu widzenia mowi mi to, ze sa miliony galaktyk z miliardami gwiazd; z astrologicznego punktu widzenia widze, ze wchodzimy w znak Byka; z meteorologicznego punktu widzenia mowi mi to, ze jest szansa na dobra pogode jutro; z futurystycznego punktu widzenia sadze, ze kiedys ludzie beda latac do gwiazd.... A coz Tobie to mowi drogi Sherlocku?
- Mnie to mowi, drogi Watsonie, ze ktos nam zapier..... namiot! (2239) Sherlock Holmes wybral sie z Dr Watsonem do lasu. Biwak or something. W pewnym momencie w nocy Holmes budzi Watsona i pyta:
- Drogi Watsonie, czy spisz?
- Nie..
- A co widzisz nad soba, drogi Watsonie?
- Widze miliony gwiazd drogi Sherlocku.
- I co ci to mowi, drogi Watsonie?
- Zalezy jak na to spojrzec: z astronomicznego punktu widzenia mowi mi to, ze sa miliony galaktyk z miliardami gwiazd; z astrologicznego punktu widzenia widze, ze wchodzimy w znak Byka; z meteorologicznego punktu widzenia mowi mi to, ze jest szansa na dobra pogode jutro; z futurystycznego punktu widzenia sadze, ze kiedys ludzie beda latac do gwiazd.... A coz Tobie to mowi drogi Sherlocku?
- Mnie to mowi, drogi Watsonie, ze ktos nam zapier..... namiot! (2239/2920)
Mysl dnia
W starych jest madrosc, a w dlugim wieku roztropnosc. (1839) W starych jest madrosc, a w dlugim wieku roztropnosc. (1839/1965)
